analiza portfela

Nasz profil określa czy będziemy inwestorami agresywnymi, umiarkowanymi, czy zachowawczymi. Agresywne inwestowanie będzie oznaczało, że do portfela dobierzemy przede wszystkim akcje (fundusze akcyjne). Mogą stanowić nawet 100 proc. naszych aktywów. Im więcej w portfelu znajdzie się instrumentów finansowych niemalże wolnych od ryzyka (np. obligacje i bony skarbowe, obligacje przedsiębiorstw, lokaty terminowe), tym bardziej będzie on bezpieczny.

Różnorodność instrumentów finansowych

Kiedy już określimy swój profil możemy zacząć samodzielnie inwestować na giełdzie lub powierzyć swoje środki wyspecjalizowanym w tym kierunku firmom. Zarówno w jednym jak i drugim wypadku warto jednak wiedzieć  w jaki sposób dobierać produkty finansowe i jak analizować dane. W przypadku instrumentów o niskim poziomie ryzyka lub bezpiecznych sprawa jest jasna – ich emitenci (czyli podmioty emitujące papiery wartościowe i wystawiające je na sprzedaż) z góry określają i podają do publicznej wiadomości gwarantowaną stopę zwrotu przy określonym terminie wykupu (zapadalności). Ale jak dobrać do portfela akcje spółek notowanych na giełdzie, skoro ceny akcji ulegają codziennym wahaniom i są uzależnione od niezliczonych okoliczności? Jak zapewnić sobie określony wzrost na rynku, na którym prawie nic nie jest pewne? Inwestorowi, który nie jest specjalistą w zakresie rynku finansowego najbardziej przydatna okaże się analiza portfela na danych historycznych.

Analiza historyczna

Analiza ta polega na wyszukiwaniu informacji, które ułożą się w pewne wzorce. Przykładowo: jeśli akcje spółki X rosną rok do roku np. o 5 proc., jej sytuacja właścicielska jest stabilna (nie zmienia się właściciel, funkcjonuje stały i sprawny zarząd) a w branży, w której spółka operuje nie zachodzą żadne negatywne wydarzenia (nie ma załamania rynku, kryzysu itd.) i zmiany takie nie są prognozowane, możemy przyjąć z dość wysokim prawdopodobieństwem, że w bieżącym roku akcje spółki X wzrosną ponownie o 5 proc. Inny przykład: jeśli w ostatnich trzech latach spółka Y wypłacała co roku swym inwestorom dywidendę (a więc część zysku po opodatkowaniu) , może to oznaczać – przy założeniu, że inne okoliczności także pozostają w miarę stałe – że zdarzy się tak i w bieżącym roku. Nie tylko możemy wówczas zyskać na cenie akcji spółki Y, ale też możemy liczyć na dodatkową premię (dywidendę).

W analizie danych historycznych liczy się śledzenie cen akcji spółek, czytanie komunikatów, które spółki te wysyłają do inwestorów, przeglądanie prasowych informacji o rynku (np. branżach, w których operują spółki, których akcje kupujemy) i gospodarce w ogóle oraz wysnuwanie z tych wszystkich danych wniosków.

Z pomocą przychodzą liczne narzędzia. Podstawowym jest oczywiście strona Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (www.gpw.pl), gdzie znaleźć można notowania ciągłe, między innymi z podziałem na poszczególne indeksy, oraz informacje o spółkach notowanych na GPW i ich komunikaty do inwestorów. W Internecie znaleźć można też liczne portale poświęcone rynkowi kapitałowemu – takie jak Giełda.onet.pl, Finanse.wp.pl, stooq.pl, stockwatch.pl, czy odpowiednie zakładki na stronach Parkiet.com czy Bankier.pl. Warto kupować lub zaprenumerować choć jedną z gazet o profilu finansowym (np. „Dziennik Gazetę Prawną”, „Parkiet”, „Puls Biznesu” lub "Rzeczpospolitą"). Warto od czasu do czasu sięgać po ciekawe książki (o zmienności i nieprzewidywalności rynku finansowego pisze np. słynny na całym świecie inwestor Nassim Nicholas Taleb, autor „Czarnego łabędzia” czy noblista z ekonomii Robert Schiller, autor „Zwierzęcych instynktów”).

Samodzielnie czy z pomocą?

Warto jednak pamiętać, że analiza historyczna ma swoje ograniczenia. Nie zawsze na podstawie przeszłych wydarzeń da się celnie przewidzieć przyszłość. Rynki nie są też doskonałe, o czym napisało już wielu znanych inwestorów i ekonomistów, i nie zawsze reagują na pewne wydarzenia (polityczne, gospodarcze) tak, jak reagowały kiedyś lub jak wydawałoby się logicznie powinny reagować. Sprawia to, że budowa i analiza portfela inwestycyjnego staje się bardzo złożonym procesem. Wymaga systematyczności, rozległej wiedzy ekonomicznej i czasu. Jeśli analizowanie danych oraz codzienne sprawdzanie indeksów giełdowych przekracza możliwości czasowe indywidualnego inwestora, może on powierzyć swoje pieniądze firmie zajmującej się lokowaniem pieniędzy. Jest kilka ciekawych produktów dostępnych na naszym rynku. Jednym z rozwiązań są fundusze inwestycyjne, a więc forma wspólnego inwestowania. Rozwiązanie to nie wymaga od nas dużych nakładów pieniężnych ani czasowych. W zamian za stosunkowo niewielką opłatę, jaką pobierają firmy posiadające w swojej ofercie takie produkty, otrzymujemy pomoc wyszkolonych w tym kierunku specjalistów, którzy w naszym imieniu zarządzają naszymi aktywami.

Kolejnym produktem wartym uwagi są ubezpieczenia z ubezpieczonym funduszem kapitałowym. Część naszych pieniędzy (zazwyczaj symboliczna) przeznaczona jest na ubezpieczenie, a pozostała kwota lokowana jest na rynku finansowym za pośrednictwem funduszy.

przeczytaj cały artykuł "Budowa i analiza portfela na historycznych danych"

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.