edukacja finansowa

Właściwa edukacja finansowa powinna być świadoma, przemyślana i wprowadzona w życie dziecka jak najwcześniej. Oto osiem podpowiedzi dla rodziców, jak nauczyć dzieci mądrego zarządzania pieniędzmi.

Kieszonkowe. To najskuteczniejsza metoda pozwalająca na naukę gospodarowania pieniędzmi w praktyce. Edukacja finansowa kilkulatka jest jednak inna niż nastolatka. I tak: kieszonkowe siedmiolatka – powinno być mniejsze i dawane raz w tygodniu, a już nastolatka – wyższe za to dawane raz na dwa tygodnie a nawet miesiąc. Kieszonkowe uczy planowania wydatków, pozwala na gromadzenie pierwszych oszczędności, ale też pozwala poczuć dziecku czym jest brak pieniędzy. W Polsce kieszonkowe wciąż jest niedoceniane. Z badań przeprowadzone przez MillwardBrown na zlecenie BIG InfoMonitora i BIK-u wynika, że wypłaca je dzieciom zaledwie 48 proc. rodziców.

Pudełko i świnka. To bardzo dobry sposób na naukę wydawania i oszczędzania. Na czym polega? Otóż należy kupić dziecku ładne pudełko – z przeznaczeniem na wydatki oraz skarbonkę – jako miejsce na oszczędności. To dziecko, po tym jak otrzyma kieszonkowe, będzie musiało zdecydować ile pieniędzy przeznaczy na codzienne wydatki, a ile odłoży. Praktyczne ćwiczenie pozwoli dziecku dostrzec zalety planowania wydatków i oszczędzania.

Bajki. Można rzec, że to metoda stara jak świat i niezmiennie warto po nią sięgać. Bajki z morałem np. że nie warto być skąpym lub zachłannym, pobudzają wyobraźnię dziecka i sprawiają, że zastanawia się ono nad wartością pieniądza. Uczy się też, że pieniądze choć są ważne to nie są najważniejszą wartością.

Gry i zabawy. Wspólny dzień przy grze planszowej Monopoly to cenna lekcja finansów. Dla przypomnienia gra polega na pomnażaniu kapitału poprzez handlowanie nieruchomościami, ale też pobieranie czynszu od pozostałych graczy. Poruszając się po planszy można kupować nieruchomości, dworce czy ulice. Wytrawni gracze mogą doprowadzić konkurencję do bankructwa. To rozrywka dla dojrzalszych dzieci. Z młodszymi dziećmi można pobawić się w sklep.

Zeszyt dochodów i wydatków. Dzieci w wieku szkolnym mogą założyć zeszyt dochodów (kieszonkowego, pieniędzy od dziadków) i wydatków. Taki spis pozwoli im prześledzić dokładnie na co i w jakich ilościach wydają pieniądze. Może się okazać, że bardzo dużo pieniędzy z kieszonkowego idzie np. na słodycze. Dziecko szybciej zrozumie przyczynę, dla której tak mało pieniędzy ma w skarbonce, przeznaczonej na oszczędności.

Wspólne zakupy. Edukacja finansowa powinna być jak najbardziej praktyczna. Warto wybrać się z dzieckiem na zakupy podczas których wspólnie można porównywać ceny i wybierać najbardziej ekonomiczne produkty do koszyka. Niech dziecko doświadczy jak kosztowne są pochopne i nieprzemyślane wybory finansowe.

Domowe nawyki. Aby dziecko lepiej zrozumiało koszty codziennego życia warto pokazać mu rachunki za światło, gaz i wodę oraz wytłumaczyć mu kiedy są one wyższe. Przykładowo rachunek za wodę rośnie jeśli jest odkręcona podczas mycia zębów, a za światło gdy pozostawimy włączony komputer po wyjściu z domu.

Nauka dawania. Edukacja finansowa to także nauka dzielenia się pieniędzmi. Opłaca się zachęcić dziecko, aby to ono wybrało komu rodzic odda 1 proc. podatku. Warto pokazać w sklepie artykuły np. z pajacykiem i wspomnieć, że kupujemy ten produkt, aby pomóc chorym dzieciom. Pokażmy dziecku, że samo może pomóc innym nie wyciągając pieniążków ze skarbonki np. obcinając włosy i darując je osobom chorym na nowotwory, oddając za małe ciuchy lub zabawki, którymi od dawna się już nie bawi.

przeczytaj cały artykuł "Edukacja finansowa. Metody nauczania dostosowane do wieku"

Informacje o plikach cookie Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.